II SPOTKANIA PODRÓZNIKÓW I EKSPLORERÓW
Kraków 15-16 listopad 2008
Centrum Kultury „Dworek Bialopradnicki”
SOBOTA 15 listopad 2008
17.00-17.40
Kazdy ma swoje Kilimandzaro
Janek Mela, Piotr Pogon
Niezwykla wyprawa, której piecioro niepelnosprawnych uczestników stanelo na najwyzszym szczycie Afryki – na wysokosc 5895 m weszli Kasia Rogowiec, Janek Mela, Krzysiek Gardas, Piotrek Pogon i Lukasz Zelechowski. Kazdy z nich zdobyl w ten sposób swoje Kilimandzaro.
Pozostali uczestnicy – wsród nich m.in. Angelika Chrapkiewicz–Gadek, Jarek Rola i Piotrek Truszkowski, poruszajacy sie na wózkach, oraz Krzysztof Glombowicz, wspinajacy sie o kulach – dotarli na wysokosc 5200 m stajac sie tym samym pierwszymi ludzmi w historii, którym z taka niepelnosprawnoscia udalo sie dotrzec tak wysoko.
To wszystko nie byloby mozliwe, gdyby nie pozostali uczestnicy wyprawy, bedacy ich „nogami”.
17.50-18.30
Afganistan retro
Marian Bala
Wspomnienie o Afganistanie, którego dzis juz nie ma. Marian Bala wielokrotnie odwiedzal ten kraj, poczawszy od roku 1960, kiedy to uczestniczyl w polskiej wyprawie alpinistycznej w Hindukusz Wysoki – lancuch górski ciagnacy sie na przestrzeni ponad 1000 km i prawie w calosci polozony wlasnie w Afganistanie.
W swojej prelekcji opowie zarówno o wspomnianej ekspedycji, która rozpoczela alpinistyczna eksploracje Hindukuszu od strony afganskiej i osiagnela polozony w grani glównej najwyzszy szczyt Afganistanu, Noszak (7492 m), jak i o kraju, w którym zauroczyla go dzika przyroda i nieskazeni cywilizacja mieszkancy, a który dzis bolesnie przezywa swój upadek.
18.40-19.40
Z czekanem i pagajem - Alaska 2007
Lech Flaczynski
Prezentacja z nietypowej wyprawy na Alaske w 2007 r. Lecha i Wojciecha Flaczynskich, ojca i syna, chcacych zmierzyc sie z zywiolami ziemi i wody. Wyprawa obejmowala zarówno wejscie w skrajnie trudnych warunkach pogodowych na McKinleya (6194 m), jak i dokonanie pierwszego polskiego splyniecia trudno dostepna, dziewicza i nieskazona cywilizacja rzeka Kuskokwim. Bylo to niezwykle ambitne i znakomicie zorganizowane logistycznie przedsiewziecie – a co warte podkreslenia zaplanowane i zrealizowane na wlasna reke. Glównym celem wyprawy dla Lecha mialo byc splyniecie rzeka Kuskokwim, a dla Wojtka zdobycie najwyzszego szczytu Ameryki Pólnocnej, ale swoje „wlasne Fitzcarraldo” przezyli przebijajac sie pieszo ze 150 kg ekwipunkiem i canoe przez dziewicza alaskanska tundre znad jeziora Lake Minchumina nad rzeke Kuskokwim.
Ich wysilek zostal doceniony w marcu tego roku w Gdyni: Kapitula KOLOSÓW nagrodzila ich statuetka w kategorii Wyczyn Roku, zas za prezentacje otrzymali Nagrode Dziennikarzy.
NIEDZIELA 16 listopad 2008
16.00-16.30
Mongolia 2008
Rafal Labuz, Tomasz Turchan
W czasach, gdy motoryzacyjna rozrywka coraz czesciej polega na szarzowaniu nowym SUV'em (wyposazonym w komputery, telewizory, GPS i kto wie, co jeszcze) po autostradzie, grupa zapalenców z Stowarzyszenia Górsko-Biwakowego Wieliczka podjela sie cokolwiek karkolomnego zadania – przejechania polowy Azji w fiatach 126p! Choc ich zasoby finansowe byly wybitnie skromne, wybitna byla tez determinacja. Dlatego sie udalo. Niezwykly plan z powodzeniem doprowadzili do konca, docierajac „maluchami” (wyposazonymi w cale wiadra czesci zamiennych) az do Mongolii i z powrotem. Przedsiewziecie, którego nie powstydzilby sie nawet sam Czyngis-chan.
źródło: www.kolosy.pl