Riese dwa Oblicza 2014
Od początku, 5 lat temu po odwiedzeniu Osówki napisałem coś takiego
"""I tu teraz gong i to WIELKI GONG nasz przewodnik zaczyna opowiadac, nie!!! On nas przenosi w tamte czasy, On swój glos traktuje jako wehikul czasu, a z opowiesci powstaje film HD nie slabo trójwymiarowy, poraza nas wiedza i zaangazowanie z jakim maluje sie opowiadanie, odczuwam jak bym byl najwazniejszym zwiedzajacym. Cholera... Panie Lukaszu troche zwiedzam i jezdze po swiecie, ale nie spotkalem sie z takim dobrym przewodnikiem i nie chce pisac wiec slów pochwaly bo i tak nie oddadza tego co mysle. Ksiazke przeczytalem najdokladniej jak tylko moglem, nie tylko wiem kto jest czyim dziadkiem, ale tez powrócila zlota mysl, "ze to nie narody sa zle tylko ludzie" i po raz drugi utwierdzilem sie w przekonaniu, ze Pana zamilowanie do "tajemnic" jest ogromne czego tez dowodem jest Pana www. Panie Lukaszu jeszcze raz bardzo dziekujemy za wspaniala opowiesc i za zarazenie "tajemnica", która u mnie ma juz swoja zakladke. kiedy: 2009/05/29 20:25:07 """
Po tamtym wyjeździe powstała galeria TAJEMNICE RIESE 2009 , o temacie nie zapomniałem, a wręcz całe to wydarzenie, bo tak określam poznanie Łukasz Kazka zachęciło mnie do jeszcze większych przygotowań przedwyjazdowych, żeby zwiedzać i poznawać z historią w tle. Już wtedy widziałem, że trzeba lepiej poznać "Olbrzyma" i do tematu wrócić, ale jak to zawsze bywa czasu brak. W tym roku pojawiło się ogłoszenie o spotkaniu i czas się znalazł. Organizatorzy to dwóch przewodników pasjonatów Grzegorz Borensztajn i Łukasz Kazek chodząc po naziemnych częściach Riese opowiadają przez dwa dni o tym co było lub to co miało być zbudowane przez Niemców i są w tym znakomici. Co można chcieć więcej spacer, świeże powietrze i cały czas historia. Po pięciu latach i spędzeniu dwóch dniach z całą pewością mój pierwszy zachwyt był uzasadniony i dalej trwa, można pisać więcej i prezentować zdjęcia, ale to trzeba samemu usłyszeć bo tu chodzi o sposób "podania" historii.
Szczegółowe zdjęcia z mapkami tu DZIEŃ PIERWSZY a tu DZIEŃ DRUGI
lub z przymrużeniem oka to co było w tym roku można opowiedzieć tak :) :)
rano zebraliśmy się przy później złożono nam propozycje nie do odrzucenia
było tego całkiem sporo
przewodnik pokazał jak sami możemy znaleźć skarby
po krótkiej chwili już miałem swoje pierwsze znalezisko - Reichsmarkę
znależli się też tacy co nie dowierzali w swoje umiejętności poszukiwawcze
mgła nadała klimatu tajemniczości
niektórzy do domu zabrali większe pamiątki
nasz hotel z czystymi firankami
dach też był świeżo po remoncie
jedni mieli zielone papiery inni
a jeszcze innych poszukiwano
pan "Todt" zgromadził cement na budowę
wystarczy dwa kroki od ścieżki i sami wchodzimy na takie okazy
jeden przewodnik z laską mądrośc, drugi opiera się o drzewo mądrości
po tych wszystkich przygodach wyglądaliśmy tak
Pojawił się też aktualny wpis do książki i tak stworzyłem swoją historię :)
